
26.04.2026,
Lonato
(Włochy)
1 runda Campionato Italiano 2026
Pierwsza runda Mistrzostw Włoch ACI odbyła się w Lonato. To mój drugi z rzędu weekend spędzony na tym torze, po zeszłotygodniowej rundzie WSK Euro Series. Zgłoszonych do "Campionato Italiano" zostało blisko 360 zawodników - 102 w mojej kategorii OKN. Przygotowywaliśmy się do tych zawodów z teamem Righetti/Ridolfi Gold Kart z nastawieniem, że to nie będzie łatwy weekend. Po pierwsze ze względu na bardzo mocną stawkę zawodników, ale także ze względu na prace jakie team prowadzi w związku z rozwojem sprzętu na którym jedziemy. Od samego początku, po doświadczeniach z zeszłego tygodnia, obraliśmy kierunek wyboru sprzętu i ustawień. Korekty wymagała zmiana opon z Vegi (WSK) na MG (ACI). Tempo było niezłe podczas treningów i z umiarkowanym optymizmem patrzyliśmy w stronę dnia zawodów. Czasówka P11 w grupie (było 3 grupy czasówkowe), dała mi starty z tej pozycji do wszystkich 5 kwalifikacyjnych Manche. M1 po zaciętej walce kończę na P6, niestety wbity zderzak spycha mnie na P12. M2 po znów zaciętej walce kończę na P8 (metę mijam na P10 ale jeden z kierowców otrzymuje karę za niebezpieczny manewr na mnie podczas którego straciłem dwie pozycje, a drugi z kierowca przede mną karę za zderzak). Koniec pierwszego dnia, pozytywnie nastawia mnie do sobotnich wyścigów. Na sobotę mamy zaplanowane kolejne 3 Manche kwalifikacyjne. Do M3 ponownie start z P11 i zaraz po starcie muszę "uciekać" przed wypadkiem, wyjeżdżam poza tor, brudzę opony, ale udaje mi się wrócić na tor i kontynuować walkę z końca stawki. Po niezłej jeździe melduję się na P17. Tempo nadal całkiem niezłe. W M4 po dobrym starcie jestem na P8. Czuć było, że część zawodników zaczyna stawiać wszystko na jedną kartę, bo "atmosfera ścigania" mocno się zagęściła. Po kilku pojedynkach, to raz jestem na P11, to na P13, później znów na P9 i P14 więc się działo. Jeden z zawodników, podczas mojego ataku na niego, niestety zjechał na mnie i skończyło się to poza torem dla nas obu. Kończę tą Manche na P23, co bardzo utrudnia moją sytuację w tabeli. Ostatnie 5 Manche, ruszam do wyścigu i ponownie bardzo dużo akcji związanej z walką na torze. I tutaj wydarzyła się kluczowa sytuacja, dla dalszej części zawodów, jadąc w okolicy 11 miejsca, wykonywałem kolejny manewr wyprzedzania zawodnik z którym walczyłem, chciał mnie zepchnąć z toru, ale spowodował dosyć mocny kontakt, przez co ja przeskoczyłem nad jego lizakiem, on został poza torem, a mi udało się kontynuować jazdę, ale czułem, że coś ze sprzętem jest nie do końca dobrze. Dowiozłem P14, ale dzięki karom innych zawodników skończyłem ten wyścig na P11. Moi mechanicy sprawdzili sprzęt i po kilku naprawach i ponownej weryfikacji werdykt padł, że jest OK. Po wszystkich Manche kwalifikacyjnych zostałem sklasyfikowany na P33 i start do Prefinału z P17. Naprawdę całkiem solidny wynik, jak na tak zwariowane i trudne zarazem zawody. Aby trafić do Finału w którym startuje 36 najlepszych zawodników (dla przypomnienia ze 101, którzy wzięli w nich udział), należało utrzymać mniej więcej pozycję startową z prefinału. Start z P17 i na 1 okrążeniu jestem 7! Przede mną dochodzi do wypadku, udaje mi się go ominąć, ale niestety wbijam zderzak. Jednocześnie nie jestem w stanie utrzymać sensownego tempa. Z okrążenia na okrążenie tracę pozycje i ostatecznie kończę wyścig na P21, a wbity zderzak zrzuca mnie na P25. Okazało się, że podczas ostatniej Manche dnia poprzedniego uszkodzona została rama mojego gokarta w taki sposób, którego nie udało nam się zdiagnozować po sprawdzeniu, a w Warmup przed Prefinałem, warunki na torze nie pozwoliły wyłapać problemu. Po ponownej weryfikacji po zakończeniu Prefinału, wyjaśnił się problem braku mojego tempa, ale wtedy już pozostało czekać, jak się poukłada drugi Prefinał. P37… to był mój wynik po wszystkich biegach kwalifikacyjnych. Jedno miejsce wyżej i wziąłbym udział w Finale! Jakby się potoczył ten finał, tego się już nie dowiemy, ale wiemy, że coraz lepsze tempo, zrozumienie sprzętu, kierunek jego rozwoju, ciężka praca zespołu - tunera, mechaników i mój progres jako kierowcy, dają nam coraz lepsze perspektywy. Oby tak dalej, bo jazda w okolicy pierwszej dziesiątki wśród tak doświadczonych zawodników w Manche i solidne tempo nastawiają mnie pozytywnie na przyszłość. Jedziemy dalej!!!
Transmicja z Prefinałów - LINK
Transmisja z Finałów - LINK
Wyniki - LINK



















































